[SOLVED] Odzyskiwanie utraconych danych

Jesteś nowy na forum? Przeczytaj ...

Home Fora Forum wsparcia Podstawy [SOLVED] Odzyskiwanie utraconych danych

Ten wątek zawiera 30 odpowiedzi, ma 5 uczestników, ostatnio zmodyfikowany przez azja azja 2 miesięcy, 3 tygodni temu.

Oglądasz 15 posty - 1 do 15 (z 31 ogółem)
  • Autor
    Posty
  • #7149
    majo
    majo
    Moderator

    Szukam dobrego programu (lub innego sposobu) do odzyskiwania utraconych danych. Mam nadzieję, że coś takiego znacie. Zdarzyła mi się b. poważna awaria, którą opiszę poniżej.

    Zainspirowany postem zainstalowałem pakiet multibootusb (który kiedyś testowałem, ale wtedy mi nie działał).
    Nie chciał się uruchomić z poziomu menu, ale udało się z poziomu konsoli jako administrator, przez sudo multibootusb.
    Chciałem stworzyć pendirve multiboot i umieścić tam (jako pierwsze) iso Manjaro (17.1.6).
    Niestety, nie udało się. Okno multibootusb (w wyniku błędu) zamknęło się. Ostatnią informacją, jaką tam widziałem, było, że 75% plików Manjaro zostało już utworzonych na USB, natomiast w konsoli pojawiła się informacja o błędach (niestety nie zanotowałem jej treści).

    Jak się potem okazało, z partycji przeznaczonej na moje istotne dane, w tym pliki iso, zniknęło bez śladu ponad 90 GB danych, zapisanych w wielu katalogach (z kilkunastu katalogów w tej partycji, pozostały tylko dwa). Wcześniej, jak pamiętam, miałem tu ok 100 GB wolnej przestrzeni, teraz mam 190 GB wolnych. W Koszu nie mam żadnej informacji o plikach skasowanych w tym czasie (są tylko inne, kasowane wcześniej pliki).

    W międzyczasie robiła się aktualizacja pakietów gstreamer0.10-ugly i gstreamer0.10-ugly-plugins z AUR i przebiegało to b. powoli (jak zwykle dla tego pakietu). Jednak wydaje mi się, że nie powinno to mieć żadnego związku z utraconymi danymi, gdyż utracone dane znajdowały się na innej partycji (nie / i nie /home), gdzie miała miejsce aktualizacja tych pakietów.

    Mam nadzieję, że będziecie w stanie mi pomóc.

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

    #7150

    pavbaranov
    Forumowicz

    Jeszcze jeden przykład do kolekcji dlaczego nie multibootusb ;)

    Pod linuksem w zasadzie jedynie tandem testdisk i photorec. Gorąco zalecam przeczytanie wpierw dokumentacji, zobaczenie tutoriali na YT itd. Gwarancji żadnej jednak na odzyskanie nie ma. Przy takiej ilości utraconych informacji odzyskuj wyłącznie istotne pliki (czyli takie, których w żaden inny sposób nie możesz zdobyć, czyli takimi plikami np. nie będą w żadnym przypadku Twoje pliki iso). Operację przeprowadzaj bardzo uważnie, bo możesz sobie nawet dysk uceglić.

    #7151
    majo
    majo
    Moderator

    Dzięki za info.
    Partycji z utraconymi danymi nie używam. Szybko zorientowałem się, że dane są utracone i od tego czasu żadnych operacji na plikach na tej partycji nie robiłem, więc liczyłem na to, że znajdę jakąś metodę na hurtowe odzyskanie wszystkich utraconych (szacuję, kilku/kilkunastu tysięcy) istotnych plików (z których tylko garść plików iso jest nieistotna).
    Mam jeszcze cień nadziei, że ktoś podrzuci mi jakieś inne rozwiązanie, choć mając na uwadze Twoją dużą linuksową wiedzę, obawiam się, że przyjdzie mi pogodzić się ze stratami.

    OT:
    Jeśli chodzi o multibootusb, to chyba masz rację i trzeba zapomnieć o wygodzie posiadania wielu dystrybucji na jednym nośniku (nie znalazłem jeszcze działającego programu tego typu, dla dystrybucji pod UEFI) :(

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

    #7153

    pavbaranov
    Forumowicz

    Możesz jeszcze spróbować z jakimś narzędziem pod Windows (one są bardziej rozwinięte, choć dużo też zależy od rodzaju systemu plików). Sprawdź sobie na alternativeto.net. Z testdiskiem/photorec spróbowałbym na jakimś testowym pendrive za 5pln, którego Ci nie szkoda.

    I skoro przy alternatywach. IMO – jedyna bezpieczna alternatywa dla wszelkich programów typu multibootusb to… zrobić to „ręcznie”. Kiedyś było tu więcej tych przykładowych wpisów (menuentry), ale w necie znajdziesz je dla wielu dystrybucji.

    #7154
    majo
    majo
    Moderator

    Windowsa nie posiadam na używanym komputerze z Manjaro i nie jestem w stanie podłączyć dysku SATA III (z utraconymi danymi) do starego komputera z Windowsem XP, gdzie mógłbym podłączyć tylko dysk IDE/ATA.
    Poza tym partycja z utraconymi danymi jest w ext4, więc chyba byłyby problemy z odzyskaniem danych z poziomu Windowsa XP.

    Nie rozumiem, co masz na myśli pisząc: „z testdiskiem/photorec spróbowałbym na jakimś testowym pendrive”?

    OT
    Ręczne tworzenie Multiboot LiveUSB wydaje się zbyt skomplikowane i czasochłonne. To, przynajmniej na razie, sobie odpuszczę.

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

    #7155

    pavbaranov
    Forumowicz

    Nie rozumiem, co masz na myśli pisząc: „z testdiskiem/photorec spróbowałbym na jakimś testowym pendrive”?

    Sprawdź tę dokumentację/tutoriale, to wyjaśni Ci się. Generalnie absolutnie zalecanym (o ile nie jedynym sensownym, czy nawet możliwym) sposobem odzyskiwania danych za pomocą testdisk (a i innych zbliżonych programów) jest stworzenie „wirtualnego” obrazu uszkodzonego dysku i praca wyłącznie na nim. W przypadku osiągnięcia sukcesu, taki „wirtualny” dysk przenosi się na miejsce uszkodzonego. Jeśli wszystko pójdzie dobrze – masz odzyskane dane i dysk. Jeśli nie wszystko (gdzieś walniesz się w strukturze), to masz… uceglony dysk. Pół biedy, jeśli jeszcze go można wówczas sformatować. Stąd rada – zrobić sobie testy działania, czy po prostu pracy z testdiskiem na czymś, co może pójść na straty.

    PS. Jeśli to tylko skasowane pliki, to poszukaj sobie jakiejś alternatywy dla np. undelete itp.
    PS2. Skojarzył mi się jeszcze taki program jak R-Studio. Reszta o ile pamiętam – także dla linuksów jest płatna. To nie problem, ale nie testowałem, stąd nie będę polecać wydawać pieniądze tylko po to by się przekonać, że jednak nie to.
    PS3. Są oczywiście firmy, które trudnią się odzyskiwaniem danych. Cena uzależniona od bardzo różnych czynników.

    OT
    Ręczne tworzenie Multiboot LiveUSB wydaje się zbyt skomplikowane i czasochłonne. To, przynajmniej na razie, sobie odpuszczę.

    Przy pewnej wprawie najbardziej czasochłonne jest odnajdywanie owych prawidłowych wpisów menuentry dla danej dystrybucji. Jeśli jednak odnajdziesz, to masz w zasadzie 100% pewność, że to wpis prawidłowy dla tej konkretnej dystrybucji i wersji. Owe „ułatwiacze” bardzo często działają z jakimiś mniej lub bardziej uniwersalnymi. Tak, czy inaczej – ucegliłem sobie nimi już ze 2-3 pendrive. Stąd wolę ów ręczny. Menuentry dla niektórych dystrybucji powinno być do odnalezienia w historii tej strony, którą podrzuciłem oraz z tego co pamiętam jest też w necie. Można się również posiłkować ustawieniami owych… ułatwiaczy. Podkreślam słowo: posiłkować.

    #7156
    majo
    majo
    Moderator

    Dzięki za info.
    Ponieważ partycja z utraconymi danymi zajmuje ponad 340 GB mojego jedynego 500 GB dysku, a roboczy pendrive 4 GB, chyba nie będę miał możliwości pracy z wirtualnym obrazem utraconego dysku :(
    Z alternatywami do Undelete pod Linuksem jest kiepsko :(
    R-Sudio, przynajmniej wizualnie, dobrze wygląda na rysunkach na stronie producenta. W AUR są 3 warianty (r-studio, r-studio-for-linux, r-linux). Nie wiem, czy i czym się one różnią. W weekend potestuję.

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

    #7157

    pavbaranov
    Forumowicz

    Z pendrive się źle zrozumieliśmy. Nie chciałem, abyś na ów pendrive odzyskiwał partycję HDD, ale abyś na nim potestował tego typu programy jak testdisk.

    W przypadku różnych wersji aplikacji – najlepiej zerknąć w opis ;) Zasadnicza różnica między r-studio, a r-studio-for-linux jest taka, że ten drugi to „non free version”. O różnicach między R-Studio (for linux) a R-Linux przeczytasz na stronie domowej programu.

    #7162
    majo
    majo
    Moderator

    Czy uruchomienie opcji w gnome-disk-utility: „Sprawdź system plików” dla tej partycji z usuniętymi plikami (bez naprawiania), może coś zmienić w plikach tej partycji?

    Czy, jeśli w wyniku działania powyżej opcji, pojawią się komunikaty o błędach, uruchomienie kolejnej opcji „Napraw system plików”, może (w optymistycznym wariancie) przywrócić skasowane wcześniej w bliżej nieznany sposób pliki?

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

    #7165
    azja
    azja
    Moderator

    … funkcjonalność w gnome-disk-utility, o której piszesz, sprawdza i naprawia strukturę plików. Gdyby odzyskało skasowane pliki, to z wrażenia musiałbym się upić. Chyba, że ‚skasowanie’ polega na uszkodzeniu systemu plików, a jego naprawa spowoduje odzyskanie ‚skasowanych’ pozycji. Zdarzyło mi się kiedyś coś takiego, choć w mniejszej skali – kilka folderów i kilkanaście/kilkadziesiąt plików ‚skasowanych’ wskutek zerwania połączenia z dyskiem USB, na który były kopiowane. Jeżeli jednak zastosujesz taką naprawę na oryginale (a nie, na przykład, sklonowanym dysku); dokona ona zmian w strukturze plików; nie będzie, to ten efekt jakiego oczekujesz – możesz już nie mieć okazji do odzyskania danych w inny sposób.

    # community/extundelete:
    http://extundelete.sourceforge.net/
    Na powyższej stronie, oprócz opisu programu, jest również kilka przydatnych uwag nt. odzyskiwania skasowanych danych.

    # community/foremost:
    http://foremost.sourceforge.net/
    Nie mam pewności, czy odzyskuje z Ext4.

    # community/ext4magic:
    http://ext4magic.sourceforge.net/ext4magic_en.html
    Propozycja @majo.

    # AUR/magicrescue:
    http://freshmeat.sourceforge.net/projects/magicrescue/

    # easeus datarecovery free:
    https://www.easeus.com/datarecoverywizard/free-data-recovery-software.htm
    Windows’owe oprogramowanie (również WXP). Nie mam pewności, czy odzyskuje z Ext4.

    #
    https://wiki.archlinux.org/index.php/File_recovery/
    https://help.ubuntu.com/community/DataRecovery/ (sporo informacji)
    https://askubuntu.com/questions/240372/how-to-recover-data-from-ext4-partitions/
    https://askubuntu.com/questions/25311/best-tool-to-recover-removed-files/
    https://www.linux.com/blog/ext4-file-recovery-giis-ext4/
    https://www.colormango.com/utilities/data-recovery-file-repair/index.html?filter3=Ext2/Ext3/Ext4-Recovery

    Nie zadawaj pytania, jeżeli nie jesteś gotów usłyszeć odpowiedzi

    #7166
    majo
    majo
    Moderator

    Dzięki. Po pobieżnym zapoznaniu się z tymi programami, najciekawszy wydaje mi się pakiet extundelete.
    Znalazłem jeszcze ext4magic w community https://sourceforge.net/projects/ext4magic/
    W weekend się im dokładniej przyjrzę.

    Easeus datarecovery free chyba odzyskuje ext4, jednak zważywszy, że nie mam zainstalowanego Windowsa, a instalacja XP 32 na pendrivie lub obok Linuksa, w połączeniu z UEFI, byłaby prawdopodobnie kłopotliwa ( o ile w ogóle możliwa), odpuszczę sobie ta opcję.

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

    #7167

    pavbaranov
    Forumowicz

    Swoją drogą nie wiem jak masz zamiar się do tego zabrać, ale coś czuję, że „przepuścić dysk jakąś maszynką i niech odtworzy” :) Jeśli tak, to zwróć uwagę, że będziesz działać na „żywym organiźmie”. Lata temu, bodaj jeszcze pod WinXP czegoś takiego spróbowałem z dość miernym skutkiem, albowiem poodtwarzały się nazwy, ale w niektórych przypadkach z pustymi plikami, w innych z jakimiś przypadkowymi nazwami itp. Skutek był taki, że operacja się udała, ale pacjent zmarł. Te „istotne” z mojego punktu pliki nie zostały odzyskane w sposób nadający się do zadowalającego użytku. Od tego czasu wiem, że jeśli pracować nad odtworzeniem czegoś skasowanego, to na klonie dysku, a nie na nim samym, a wpierw…
    No właśnie wpierw. Tak na prawdę, to nie wiesz co się stało. Multibootusb tworzył sobie bootowalnego multidystrybucyjnego pena. Program się wysypał i „sypnął czymś w konsoli”. Szczerze, to pomijając poprawność działania tego narzędzia, dość mocno się dziwię, że jego działanie doprowadziło do skasowania bogu ducha winnych plików, do których nie powinien mieć dostępu. Generalnie mało podoba mi się to. Zacząłbym jednak od próby cofnięcia się w czasie i przeglądnięcia jakichś logów systemowych – może tam coś jednak się znalazło (niestety pewnie już zrestartowałeś komputer kilka razy i plik multibootusb.log zniknął z systemu – domyślnie zapisywany w /tmp/).
    Piszę, albowiem w istocie jest bardzo mało prawdopodobne, by to multibootusb spowodował zawieruchę na dysku. Wszak jego głównym celem jest dokonanie „rozpakowania” pliku iso na pendrive i stworzenie dla niego stosownego wpisu umożliwiającego start. Teoretycznie nie powinien zatem zrobić na dysku skąd następuje kopiowanie pliku iso nic. Nie chce mi się czytać tych plików *.py i sprawdzać co każdy z nich i w jakiej przestrzeni robi, ale jeśli rozpakowywanie miałoby iść do jakiegoś tworzonego na dysku katalogu i stąd następowałoby przenoszenie, to jest to doprawdy średni pomysł, a tylko wówczas mógłby dokonać jakiejś ingerencji w dysk. Nie wykluczam jednak i takiej opcji, a najgorsze w tym, że działa on przez cały czas z uprawnieniami roota (twórca chyba lekko przeszarżował). Stąd – wg mnie – istotne jest wpierw dowiedzieć się co nastąpiło. Postarałbym się też sprawdzić, czy ta partycja daje się prawidłowo montować, ma prawidłową strukturę itd. itp. Dopiero potem spróbowałbym jakiejś ingerencji, a i to absolutnie najlepiej jest mieć możliwość pracy na jej klonie, a nie „na żywcu”.

    #7168
    azja
    azja
    Moderator

    … możesz zainstalować Windows na ‚starym’ dysku, włożonym do obudowy USB. Jeżeli masz licencję, to nie ma problemu – jeżeli nie masz, to również nie ma, bo możesz zainstalować Windows 7 i legalnie używać bez aktywowania przez kilka miesięcy (w sumie, z przedłużkami – 9, o ile dobrze pamiętam).
    … multiboot: https://www.pendrivelinux.com/yumi-multiboot-usb-creator/
    Powinien ruszyć pod Wine.
    ————-
    EDIT-20180406-1234 … @pavbaranov -> dokładnie tak, na klonie albo zamontować tylko-do-odczytu i – jeżeli narzędzie na, to pozwala – zapisywać odzyskane dane na inny dysk. Odzyskiwanie danych w taki sposób jak z kosza, czyli nośnik źródłowy i docelowy, to ten sam nośnik, jest extremalnie ryzykowne i wymaga nieskończenie wielkiej odporności na stres.
    ————-
    EDIT-20180406-1300 … @majo -> jeżeli w pliku .desktop multibootusb, zmienisz
    Exec=multibootusb-pkexec na
    Exec=gksudo multibootusb to nie będziesz musiał go uruchamiać z konsoli.

    Nie zadawaj pytania, jeżeli nie jesteś gotów usłyszeć odpowiedzi

    #7169

    pavbaranov
    Forumowicz

    W sumie, extundelete wydaje się działać w sposób bezpieczny:

    extundelete is designed to undelete files from an unmounted partition to a separate (mounted) partition. extundelete will restore any files it finds to a subdirectory of the current directory named “RECOVERED_FILES”

    Niemniej jednak i tak sprawdziłbym wpierw jakość tej partycji, na której jest coś utracone. Pozostaje jeszcze kwestia ~90GB gdzieś na dysku.

    #7172
    majo
    majo
    Moderator

    Odpowiadając na kilka wątków:

    Nie wiem, co się wydarzyło.
    Logów z feralnego dnia z multibootusb nie posiadam. Pomysł, aby umieszczać log w /tmp jest, wg mnie, błędem logicznym developera. Być może developer coś w tej sprawie ciekawego powie.

    Ok godz. 22:47 zainstalowałem multibootusb, a awaria miała miejsce gdzieś w ciągu następnej godziny. Bardzo prawdopodobne, że o godz 23:26. Jest tu podejrzany wpis:
    kwi 04 23:26:47 pcn systemd-coredump[17610]: Process 17430 (multibootusb)
    Z tego co pamiętam: restartowałem komputer, sprawdzałem pedriva za pomocą gparted oraz gnome-disk-utility i sformatowałem go w FAT za pomocą gnome-disk-utility (wcześniej był sformatowany jako ISO9660 i był tu Manjaro, wgrany za pomocą dd), założyłem partycję oraz nadałem nazwę P4G.
    Log systemowy z tego dnia: https://pastebin.com/63iYLwLd

    Niestety, nie dysponuję wolną przestrzenią 340 GB, aby zrobić tu klona i na nim bezpiecznie pracować.
    W komputerze, na innych partycjach, mam do dyspozycji ok 34 GB + 22 GB.
    Dodatkowo mogę podłączyć przez USB stary dysk – ok 150 GB, ale to będzie b. powoli działać, więc w miarę możliwości, z tego nie będę korzystać.

    Plan mam następujący:
    1. W gnome-disk-utility nieinwazyjnie wykonać: „Sprawdź system plików”.
    2. Zainstalować wybrane programy linuksowe do przywracania ext4 i sprawdzić, co zostało usunięte.
    (Posiadanego Windowsa XP raczej nie będę próbować instalować przez USB – za dużo potencjalnych problemów, szczególnie z UEFI i brak pewności, że ew. programy windowsowe będą dobrze potrafiły odzyskać ext4.)
    3a. Jeśli któryś z programów będzie posiadał opcję „odzyskaj wszystko” chętnie skorzystam. Potem, w gnome-disk-utility wykonać: „Sprawdź system plików” i „Napraw system plików”.
    3b. Jeśli nie będzie opcji „hurtowej” spróbuję odzyskać pojedyncze, ostatnio modyfikowane i dodawane pliki. Starsze pliki natomiast jestem w stanie odtworzyć, choć będzie to pracochłonne (ich kopie mam gdzieś na dwóch dyskach w starych komputerach).
    4. Odinstalować i zapomnieć o multibootusb :)

    OT
    Patent z gksudo multibootusb działa. Wprawdzie ten pakiet idzie do kosza, ale pomysł może się przydać w innych aplikacjach, gdzie też mam czasami podobne problemy. Swoją drogą, multibootusb-pkexec generuje mi błędy i okno multibootusb się nie otwiera.

    Manjaro [stable] LTS, Xfce - tego używam

Oglądasz 15 posty - 1 do 15 (z 31 ogółem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.