[SOLVED] Problem z uruchomieniem Manjaro 17.02 po instalacji.

Jesteś nowy na forum? Przeczytaj ...

Home Fora Forum wsparcia Inne [SOLVED] Problem z uruchomieniem Manjaro 17.02 po instalacji.

Ten wątek zawiera 64 odpowiedzi, ma 6 uczestników, ostatnio zmodyfikowany przez  loctor 1 rok, 1 miesiąc temu.

Oglądasz 5 posty - 61 do 65 (z 65 ogółem)
  • Autor
    Posty
  • #5116

    pavbaranov
    Forumowicz

    Wyszło wówczas, gdy okazało się, że masz NeoGrub. To jest windowsowa aplikacja. Nie mam pojęcia, co jest wadliwie skonfigurowane w EasyBCD u Ciebie (Windows), bowiem nie widzę żadnych konkretów.
    Manjaro bootuje się prawidłowo, skoro potrawiłeś zmienić wpis i Manjaro się uruchomiło. To kolejny przykład, że pies pogrzebany w EasyBCD, którego bootloader po prostu nie widzi z czego ma wystartować ten system (stąd przejście do tzw. konsoli grub).
    Sam sobie przeczysz, z owym podmienianiem bootloadera Windowsa. Przecież go podmieniłeś. Zamieniłeś go na EasyBCD. Co stoi na przeszkodzie, by go zamienić na inny? Powtarzam po raz któryś – podmiana na Grub2, który może działać zarówno z MBR (legacyBIOS) jak i z UEFI jest dość bezpieczna. Nadto cholernie stabilna. Nie bardzo wiem po co Ci tam mieszanie, skoro działa to OTB. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba – po prostu zgłosisz problem. Mając płytę z Win8.1 (a tak wynika z Twoich wpisów) bez problemu, jeśli Ci się znudzi – przywrócisz jego mbr.
    Jeśli zainstalujesz dowolny bootloader z dowolnego systemu to tak jest, że „grzebanie” w nim jest dostępne z tego systemu (tzn. teoretycznie istnieje możliwość dostania się z drugiego, ale nazwijmy to ostatecznością). Nadto zawsze z tego systemu będziesz miał problem z automatycznym wygenerowaniem pliku konfigurującego, a na „ręcznej” konfiguracji trzeba się znać. Można odwrócić Twoją tezę i stwierdzić, że EasyBCD jest wyjątkowo trudny, bowiem jest kompletnie niekonfigurowalny z poziomu linuksa.
    Twoje obawy o „stabilność” Grub2 to są już jakieś kompletne wymysły. Używam go od kilku ładnych lat i nie mam z nim żadnych problemów. Kerneli moc, wymieniane bardzo często, ba nawet podstawowym kernelem jest kompilowany przeze mnie. Wpisy w pliku konfigurującym Gruba edytuję tylko i wyłącznie dla osiągnięcia określonego celu (np. zmiany domyślnego I/O schedulera itp.). To jednak – sorry – „wyższa szkoła jazdy”, której większość osób używających linuksa kompletnie nie jest świadoma.
    Nie próbując zniechęcić Cię broń boże do linuksa, na początek proponowałbym Ci jakieś „proste” dystrybucje. Manjaro, która niby prosta jest… cóż, diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli – a tak mi się wydaje – chcesz KDE – proponuję OpenSUSE bądź OpenMandrivę. Pobaw się nimi do znudzenia. Oba, a szczególnie to pierwsze, ma tę zaletę, że korzystając z rozwiązań SLES jest cholernie dobrze „rozpoznane”. Mnóstwo gotowców. Na Manjaro, czy na Archu świat się nie kończy i nie zaczyna. Podobnie jak na każdej innej dystrybucji.
    Jeśli jednak chcesz się bawić z Manjaro – przynajmniej owe zrzuty please ;)
    A pliku menu.lst, który wg wszelkich danych ze strony programu powinien być gdzieś w Windows, poszukaj jakimś windowsowym findem. Może znajdziesz. Niestety tu nie pomogę, bowiem moja obecna znajomość tego systemu jest po prostu żadna, a zasada, którą lubię się kierować to primum non facere.
    Pozdrówka i na pewno się to uda zrobić.

    #5117

    loctor
    Forumowicz

    @azja
    Borze tucholski… Nie wiem jakim cudem nie zauważyłem twoich wcześniejszych wzmianek o tym rozwiązaniu. Możliwe, że było kilka postów dodanych i ten mi umknął. Niniejszym sypie głowę popiołem.

    … czy może być bardziej klarowna, prostsza, bezpieczniejsza, wygodniejsza konfiguracja?!

    Nie, chyba takiej nie ma i zachodzę w głowę jakim cudem sam na to nie wpadłem… Na swoje usprawiedliwienie mam tylko „tradycję”, która mi najwyraźniej na mózg padła ale puki wszystko działało nie było potrzeby myślenia.
    Wielkie dzięki azja. Twój avatar jest teraz bardzo na miejscu ;P

    Manjaro zainstalowany. Boot w Biosie przestawiony na drugi dysk. EasyBCD wywalone. Wszystko działa.
    Teraz muszę tylko wykombinować jak w Grubowym menu ustawić default boot na Windowsa i będzie pozamiatane.

    Edyta.
    @pavabaranov
    O ile w Linuxie można mnie nazwać laikiem (nawet totalnym) o tyle w Windowsie już nie. Pliku menu.lst nie ma na żadnym z moich dysków i chyba nawet wiem dlaczego ale to już nie ważne, easyBCD przeszedł u mnie do historii ;)
    Co do linuxa, to nie zniechęciłeś mnie. Ja mam bardzo dużo chęci do poznawania nowych rzeczy, jednocześnie zdaję sobie sprawę, że linuxowym guru nie będę nigdy. Nie te lata i aż takiego „parcia” nie mam ;) Szukam po prostu zamiennika dla windowsa. Nie na „już teraz”, ale wiem, że prędzej czy później będę musiał się przesiąść. OpenSUSE miałem choć krótko bo coś namieszałem, posypało się a jakoś nie miałem weny na naprawy. Mandriva chyba nie chciała się instalować. Albo to Mageja była, nie pamiętam, było tego sporo. Także spoko, będę sobie dalej powolutku testował różne dystrybucje.

    #5118

    Deleted
    Member

    Jest takie coś dla wygodnych jak startupmanager , którym można sobie wyklikać ustawienia grub

    #5119
    azja
    azja
    Moderator

    … no tak, zawsze powtarzam, że tradycja, to zło wcielone!

    … jeżeli chcesz dodać nowy system do GRUB’a, to -> os-prober.

    … możesz jednak nic nie robić z boot-loader’ami. Nie ma potrzeby, aby wiedziały o innych systemach, poza macierzystym. Jeżeli masz systemy na różnych dyskach, to możesz w trakcie startu komp’a (na tym samym etapie, na którym wciskasz odpowiedni klawisz, aby wejść do BIOS’u) uruchomić BIOS’owe boot-menu (F8, F12, lub inne w zależności od producenta BIOS’u/komputera) i wybierać odpowiedni dysk (dysk, cd/dvd, pen), z odpowiednim systemem do startu. Prostota nade wszystko.

    ————-
    EDIT: … startupmanager – używałem, zgrabne, ale warto zachować odrobinę ostrożności, bo zdarzyło mi się, że szalejąc trochę z ilością zmian i nałożeniem kilku bez reboot’a, wywołałem grymas konsternacji na twarzy GRUB’a.
    ————-
    EDIT: … loctor -> jeżeli chcesz zmienić system, ale nie pali Ci się i testujesz różne rozwiązania, to polecam, równolegle, przechodzić na oprogramowanie obecne w obu środowiskach – windows’owym i linux’owym. W momencie gdy będziesz migrował na nowy system, to będzie mniejsze zamieszanie, bo dane będziesz miał już we właściwym formacie. Np. Firefox czy Thunderbird (kopiujesz profile i jechana – co najwyżej przeinstalowujesz rozszerzenia, bo niektóre, są systemozależne), Kadu (klien GG), DoubleCommander (odpowiednik Total Commander’a, nie tak doskonały, ale niezły – ma wersje win i lnx), etc. Jeżeli masz coś, czego nie ma w wersji linux’owej, to przetestuj uruchamianie pod Wine – sporo oprogramowania działa w sposób co najmniej zadowalający. Poza tym, ostatecznie możesz stworzyć obraz obecnego systemu i uruchamiać go w postaci virtualnej (np. w VirtualBox’ie).
    ————-
    EDIT: … no i będziesz miał na nowym systemie znane już aplikacje ze starego. Możesz również wcześniej podpasować sobie strukturę folderów windowsowych pod styl linux’owy i, w trakcie migracji, tylko kopiujesz pliki z dysku na dysk. Mnie, to cholernie pomogło i skróciło proces migracji, który koncentrował się głównie na konfiguracji systemu (tego nie mogłem zrobić wcześniej, na etapie Windows).
    ————-

    Nie zadawaj pytania, jeżeli nie jesteś gotów usłyszeć odpowiedzi

    #5122

    loctor
    Forumowicz

    @diatryba
    Dzięki, sprawdzę.

    @azja
    Dzięki za dobre rady, na pewno skorzystam.

    Teraz jednak muszę się spakować. Kompa odpalę za dwa tygodnie i tylko szkoda, że nie mogę tego zrobić również ze smartfonem. Nie można mieć wszystkiego ;)

    Jeszcze raz dzięki wszystkim za pomoc.

Oglądasz 5 posty - 61 do 65 (z 65 ogółem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.